Szwajcarzy odkryli karty przed inauguracją Pucharu Świata. Simon Ammann poza składem na Lillehammer!
![]() |
| fot. Karolina Lipińska |
Deschwanden na czele szwajcarskiej ekipy
Najważniejszą postacią męskiej reprezentacji pozostaje Gregor Deschwanden. 35-latek od kilku sezonów jest najmocniejszym ogniwem szwajcarskiej drużyny i również tym razem znalazł się wśród powołanych. Miniony sezon przyniósł mu jeden z największych sukcesów w karierze. W marcu odniósł pierwsze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata, triumfując w norweskim Oslo. Wcześniej, podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Predazzo, sięgnął po brązowy medal na normalnej skoczni.
Deschwanden pokazał się z dobrej strony również podczas letniego cyklu Grand Prix. W Wiśle stanął na najniższym stopniu podium, a w kolejnych konkursach jeszcze trzykrotnie plasował się w czołowej dziesiątce. Ostatecznie zakończył letnie zmagania na 16. miejscu w Klingenthal. Teraz przed doświadczonym Szwajcarem kolejne wyzwanie – potwierdzenie wysokiej dyspozycji na śniegu.
Imhof wywalczył miejsce. Ammann musi poczekać
Oprócz Deschwandena do Lillehammer pojadą Sandro Hauswirth, Juri Kesseli, Killian Peier oraz Remo Imhof. Szczególnie ciekawa była rywalizacja o ostatnie wolne miejsce w szwajcarskiej drużynie.
Jeszcze przed zakończeniem selekcji tamtejsze media informowały, że pewni udziału w inauguracji mogą być Deschwanden, Hauswirth, Kesseli i Peier. O pozostałą przepustkę walczyli natomiast Simon Ammann, Remo Imhof oraz Felix Trunz.
Trener reprezentacji Bine Norčič zapowiadał, że decydujące znaczenie będą miały wyniki uzyskiwane podczas treningów w niemieckim Oberstdorfie. Szkoleniowiec nie zamierzał kierować się wcześniejszymi osiągnięciami zawodników, lecz ich aktualną dyspozycją.
Ostatecznie rywalizację wygrał Remo Imhof. Tym samym Simon Ammann nie znalazł się w składzie na pierwsze zawody sezonu. Dla 45-letniego skoczka oznacza to konieczność odłożenia inauguracji jego 30. zimy w Pucharze Świata.
Kiedy Ammann pojawi się na skoczni?
Brak Ammanna w kadrze na Lillehammer nie musi jednak oznaczać, że zabraknie go podczas całego sezonu. Według informacji przekazywanych przez szwajcarskie media selekcja na pierwsze konkursy ma obowiązywać również podczas kolejnych weekendów w Ruce, Wiśle i Titisee-Neustadt.
Jedną z możliwych okazji do powrotu do rywalizacji na najwyższym poziomie może być przedświąteczny weekend w Engelbergu. Szwajcarzy mają tam możliwość skorzystania z dodatkowych miejsc startowych w ramach grupy krajowej. Niewykluczone również, że Ammann wcześniej spróbuje swoich sił w zawodach Pucharu Kontynentalnego.
Sina Arnet jedyną Szwajcarką w Lillehammer
Szwajcarska federacja ogłosiła także nazwisko zawodniczki, która rozpocznie sezon w Norwegii. W kobiecej reprezentacji znalazła się Sina Arnet.
21-latka ma za sobą udaną zimę 2025/2026. Piętnaście razy zdobywała punkty w konkursach Pucharu Świata, a cały cykl zakończyła na 32. pozycji w klasyfikacji generalnej. W Lillehammer będzie miała okazję ponownie zaprezentować się na tle najlepszych skoczkiń świata.
Szwajcarska kadra odkryta!
PUCHAR ŚWIATA 2026/2027 • LILLEHAMMER
32. zawodniczka PŚ 2025/2026
Inauguracja w Lillehammer zapowiada się interesująco dla szwajcarskich kibiców. Szczególna uwaga będzie skupiona na Gregorze Deschwandensie, który po znakomitych miesiącach ma szansę ponownie namieszać w światowej czołówce. Z kolei brak Simona Ammanna z pewnością będzie jednym z najgłośniej komentowanych tematów przed rozpoczęciem zimowej rywalizacji.

.jpg)