![]() |
| fot. Sport w Obiektywie |
Sukces Tomasiaka ma dodatkowe znaczenie dla reprezentacji Polski. Dzięki medalowi nasza kadra wywalczyła dodatkowe miejsce startowe w zawodach Pucharu Świata, z którego będzie można korzystać w najbliższym czasie.
Świetna pierwsza seria Polaka
Po pierwszej rundzie konkursowej sytuacja w czołówce była bardzo wyrównana. Liderem został Stephan Embacher, który mimo startu z obniżonej belki poszybował na odległość 98 metrów.
Na drugiej pozycji plasował się Kacper Tomasiak, który oddał skok na 98 metrów, tracąc do Austriaka zaledwie 3,5 punktu. Trzeci wynik należał do Jasona Colby’ego – również 98 metrów.
Za podium znajdowali się między innymi:
-
Lukas Haagen – 92,5 m
-
Felix Trunz – 95 m
-
Kaimar Vagul – 98 m
Do serii finałowej awansowało także dwóch innych reprezentantów Polski. Konrad Tomasiak zajmował po pierwszej rundzie 19. miejsce, a Kamil Waszek był 23. Do drugiej serii nie awansował natomiast Łukasz Łukaszczyk – jego skok na 82 metry dał mu 31. pozycję.
Decydująca walka o medale
W serii finałowej zawodnicy walczyli o każdy punkt. Stephan Embacher potwierdził jednak swoją dominację. Austriak wylądował na 98,5 metra, co było najdłuższą próbą całego konkursu i zapewniło mu kolejne zwycięstwo.
Kacper Tomasiak również oddał bardzo dobry skok – 97 metrów. Pozwoliło mu to utrzymać drugie miejsce i zdobyć srebrny medal mistrzostw świata juniorów, choć do triumfatora stracił ostatecznie 9,2 punktu.
Brąz wywalczył Jason Colby po skoku na 96 metrów. Tuż za podium znaleźli się Lukas Haagen, Felix Trunz oraz Ilya Mizernykh.
W drugiej serii dobrze zaprezentowali się także pozostali Polacy. Kamil Waszek skoczył 92 metry i zakończył rywalizację na 18. miejscu, natomiast Konrad Tomasiak po próbie na 88 metrów został sklasyfikowany na 20. pozycji.
Historyczny wyczyn Embachera
Dla Stephana Embachera złoty medal w Lillehammer jest szczególnym osiągnięciem. Austriak jako pierwszy skoczek w historii wygrał mistrzostwa świata juniorów trzy razy z rzędu. Poprzednie tytuły zdobywał w Planicy oraz Lake Placid.
Wcześniej jedynie legendarny fiński skoczek Janne Ahonen potrafił zdobyć dwa tytuły z rzędu – w latach 1993 i 1994.
Tomasiak w gronie medalistów z Polski
Srebrny medal sprawił, że Kacper Tomasiak dołączył do grona polskich medalistów mistrzostw świata juniorów w skokach narciarskich. W przeszłości po indywidualne medale sięgali:
-
Mateusz Rutkowski – złoto (2004)
-
Jakub Wolny – złoto (2014)
-
Maciej Kot – srebro (2009)
-
Aleksander Zniszczoł – srebro (2012)
-
Klemens Murańka – srebro (2013)
-
Jan Habdas – brąz (2023)
Tomasiak został więc siódmym Polakiem w historii, który stanął na podium tej prestiżowej juniorskiej imprezy.
Dodatkowe miejsce w Pucharze Świata
Indywidualny konkurs mistrzostw świata juniorów ma także znaczenie dla limitów startowych w Pucharze Świata. Dzięki medalom zdobytym w Lillehammer dodatkowe miejsca startowe w zawodach Pucharu Świata otrzymały reprezentacje Austrii, Polski oraz Stanów Zjednoczonych.
Z dodatkowego limitu mogą korzystać zarówno sami medaliści, jak i inni juniorzy z tych krajów. Rozszerzona kwota zacznie obowiązywać już podczas zawodów w Lahti i pozostanie w mocy aż do ostatniego weekendu cyklu przed kolejnymi mistrzostwami świata juniorów w Otepää w 2027 roku.
Kolejne starty już wkrótce
Rywalizacja w Lillehammer jeszcze się nie zakończyła. Następnym punktem programu będzie konkurs drużynowy, który poprzedzi piątkowa sesja treningowa.
Nie zobaczymy w nim jednak Kacpra Tomasiaka, który wraca do rywalizacji w Pucharze Świata.

