PŚ Ruka: Lanišek najlepszy w jednoseryjnym konkursie. Tomasiak jedynym Polakiem w trzydziestce

fot. Karolina Lipińska
Niespokojny, porywisty wiatr po raz kolejny rozdawał karty na skoczni Rukatunturi (HS-142). Sobotni konkurs Pucharu Świata w Ruce zakończył się na jednej serii, a jej triumfatorem został nie kto inny jak Anže Lanišek, który potwierdził wysoką formę oraz umiejętność wykorzystywania trudnych warunków. Podopieczny Roberta Hrgoty poszybował aż na 142. metr i odniósł swoje 10. zwycięstwo w karierze oraz drugie z rzędu w tym sezonie.

Na listę bohaterów tegorocznego, niezwykle kapryśnego weekendu w Ruce wpisał się również Ren Nikaido, który po skoku na 141 m wywalczył pierwsze podium w karierze. Trzeci był krajan Laniška – Domen Prevc – który dzięki solidnej próbie na 132,5 m po raz 23. stanął na pucharowym podium.

Polscy kibice niestety nie mieli zbyt wielu powodów do radości. W tak loteryjnych warunkach tylko Kacper Tomasiak zdołał znaleźć się w finałowej trzydziestce i ukończył rywalizację na dobrym, 18. miejscu.

Wiatr znów w roli głównej

Zapowiedzi synoptyków sprawdziły się w pełni – sobotnia rywalizacja nie miała prawa przypominać sprawiedliwego konkursu. Już piątek dał przedsmak problemów, bo nie udało się przeprowadzić żadnej pełnej serii. W sobotę wiatr również robił, co chciał. Po pierwszej rundzie konkursu jury próbowało rozpocząć drugą, jednak po ośmiu zawodnikach rozgrywki przerwano. To oznaczało, że klasyfikacja po pierwszej serii stała się ostateczna.

Lanišek nie pęka pod presją

Po raz pierwszy występując w żółtym plastronie lidera, Lanišek pokazał, że presja nie robi na nim najmniejszego wrażenia. Słoweniec trafił na mocny wiatr pod narty – aż 1,33 m/s – i wykorzystał go wzorowo. Lot na 142 m pozwolił mu zdobyć imponujące 141 punktów, co wystarczyło do pewnego prowadzenia oraz końcowego triumfu.

Słoweniec nie tylko broni żółtego plastronu, ale umacnia się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Nikaido i Prevc na podium

Niespodzianką dnia był bez wątpienia Ren Nikaido. Japończyk, korzystając z jeszcze korzystniejszych warunków (1,40 m/s pod narty), uzyskał 141 metrów i zdobył 136,4 punktu. Druga lokata to jego pierwszy w karierze sukces tej rangi i pierwsze podium.

Trzeci Domen Prevc tym razem musiał zmagać się z nieco słabszym podmuchem, ale jego 132,5 m wystarczyło, by zamknąć podium i dopisać do dorobku cenne pucharowe punkty.

Zografski i Foubert sensacjami konkursu

Sobotnia loteria była sprzyjająca dla kilku zawodników, którzy na co dzień rzadko meldują się w szerokiej czołówce. Vladimir Zografski z Bułgarii oraz Valentin Foubert z Francji zaliczyli najlepsze występy w karierze, kończąc odpowiednio na 4. i 5. miejscu. To pokazuje, jak ogromny wpływ na wyniki miały warunki pogodowe.

Polacy mocno rozczarowani. Tylko Tomasiak w trzydziestce

Polska reprezentacja nie zaliczy tego konkursu do udanych. Najwyżej uplasował się Kacper Tomasiak, który znów okazał się najbardziej stabilnym z Biało-Czerwonych. 18-latek, trafiając na 1,05 m/s pod narty, uzyskał 129 metrów i zakończył zmagania na 18. miejscu, kontynuując passę punktów we wszystkich konkursach tej zimy.

Pozostali Polacy mieli dużo mniej szczęścia:

Aleksander Zniszczoł – 31. miejsce (118,5 m)

Paweł Wąsek – 36. miejsce (116 m)

Kamil Stoch – 37. miejsce (112,5 m)

Dla Stocha to pierwszy w sezonie konkurs bez finałowej serii.

Przypomnijmy, że przez kwalifikacje nie przebrnął Dawid Kubacki oraz Piotr Żyła.

Klasyfikacja generalna: Słoweńcy dominują

Po sobotnim konkursie sytuacja w klasyfikacji generalnej wygląda następująco:
  1. Anže Lanišek – 356 pkt
  2. Domen Prevc – 270 pkt
  3. Ryoyu Kobayashi – 266 pkt
W najwyżej sklasyfikowanej grupie Polaków znajdują się Kacper Tomasiak i Kamil Stoch, którzy z dorobkiem 73 punktów zajmują wspólnie 16. miejsce.

W Pucharze Narodów prowadzą Austriacy (1180 pkt), przed Słoweńcami (893 pkt) i Japończykami (755 pkt). Polacy spadli na 6. miejsce (265 pkt).

Niedziela również pod znakiem wiatru

Prognozy na niedzielę nie pozostawiają złudzeń. Średnia prędkość wiatru może osiągnąć 6 m/s, a w porywach nawet 19 m/s, co stawia pod znakiem zapytania możliwość przeprowadzenia bezpiecznego i uczciwego konkursu.

Na godzinę 9:00 zaplanowano kwalifikacje, a start pierwszej serii przewidziany jest na 14:50.

PHOTOBUCKET
Źródło: inf. własna
Karolina Lipińska