![]() |
| fot. Sport w Obiektywie |
Drugie miejsce zajął Jan Hoerl, natomiast na najniższym stopniu podium stanął Stephan Embacher. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się także Kacper Tomasiak, który zakończył rywalizację na ósmej pozycji. Do serii finałowej awansowało łącznie trzech Polaków.
Pierwsza seria pod dyktando Prevca
Zawody rozpoczęły się punktualnie o godzinie 14:00 w pięknym, słonecznym anturażu. Jury ustawiło rozbieg na 15. belce startowej. Już od pierwszych skoków było jasne, że walka o zwycięstwo będzie toczyć się wokół nazwiska Domena Prevca.
Słoweniec oddał fenomenalny skok na 143 metry, jako jedyny przekraczając rozmiar skoczni. Po pierwszej serii prowadził z przewagą 3,2 punktu nad Janem Hoerlem, który wylądował na 141. metrze. Trzeci był Ren Nikaido po próbie na 137,5 metra, tracąc do lidera już 10,5 punktu.
Kolejne miejsca zajęli:
4. Stephan Embacher – 134,0 m
5. Felix Hoffmann – 134,0 m
6. Philipp Raimund – 134,0 m
Rewelacyjnie zaprezentował się Kacper Tomasiak, który skokiem na 130,5 metra uplasował się na 7. miejscu, tracąc jedynie 6,1 punktu do podium. Ósmy był Manuel Fettner (133,0 m), dziewiąty Kristoffer Eriksen Sundal (127,5 m), a dziesiątkę zamykał Daniel Tschofenig (132,5 m).
Polacy w finale, dyskwalifikacje i czerwona kartka
Do serii finałowej oprócz Tomasiaka awansowali również:
18. Kamil Stoch – 129,0 m
20. Maciej Kot – 127,0 m
Blisko awansu był Paweł Wąsek, jednak przegrał pojedynek KO z Johannem Andre Forfangiem i po skoku na 124,5 metra został sklasyfikowany na 35. miejscu.
W pierwszej serii doszło także do kilku dyskwalifikacji. Z rywalizacji wykluczeni zostali Jason Colby, Fatih Arda Ipcioglu oraz Timi Zajc. Dla Słoweńca była to już druga dyskwalifikacja w Turnieju Czterech Skoczni, co skutkowało czerwoną kartką i zakończeniem udziału w całej imprezie.
Na wykluczeniu rywali skorzystał Mackenzie Boyd-Clowes, który dzięki temu zdobył swoje pierwsze punkty Pucharu Świata od marca 2023 roku.
Emocjonujący finał i pewne zwycięstwo lidera
Druga seria rozpoczęła się z kilkuminutowym opóźnieniem spowodowanym awarią windy. Skoczkowie ruszali z 17., 16. oraz 15. belki startowej, w zależności od fazy konkursu.
Świetny atak z dalszej pozycji przeprowadził Ryoyu Kobayashi, który po skoku na 141 metrów przesuwał się w klasyfikacji coraz wyżej. Ostatecznie Japończyk zakończył zawody na 5. miejscu.
Kapitalną próbę oddał Stephan Embacher, który wylądował na 141,5 metra i długo utrzymywał się na prowadzeniu. Ren Nikaido uzyskał 138 metrów, co nie pozwoliło mu wyprzedzić Austriaka. Jan Hoerl skoczył 131,5 metra i objął prowadzenie, wyprzedzając rodaka o 0,6 punktu.
Na belce startowej jako ostatni pojawił się Domen Prevc. Skok na 141 metrów przypieczętował jego triumf. Słoweniec zwyciężył z przewagą aż 15,4 punktu nad Hoerlem.
Wyniki czołówki i występ Polaków
Końcowa klasyfikacja czołowych zawodników wyglądała następująco:
-
Domen Prevc – 143,0 m / 141,0 m
-
Jan Hoerl – 141,0 m / 131,5 m
-
Stephan Embacher – 134,0 m / 141,5 m
-
Ren Nikaido – 137,5 m / 138,0 m
-
Ryoyu Kobayashi – 130.5 / 141,0 m
-
Felix Hoffmann – 134,0 m / 136,0 m
-
Philipp Raimund – 134,0 m / 135,0 m
-
Kacper Tomasiak – 130,5 m / 129,5 m
Na dalszych pozycjach znaleźli się:
20. Kamil Stoch – 129,0 m
23. Maciej Kot – 127,0 m / 128,0 m
Pierwsze w karierze punkty Pucharu Świata zdobył Isak Andreas Langmo, który zakończył konkurs na 29. miejscu.
Klasyfikacje i sytuacja przed Innsbruckiem
Dzięki zwycięstwu w Garmisch-Partenkirchen Domen Prevc umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej 74. Turnieju Czterech Skoczni z dorobkiem 619,8 punktu. Kolejne miejsca zajmują:
-
Jan Hoerl – 584,8 pkt
-
Stephan Embacher – 578,3 pkt
-
Kacper Tomasiak – 540,5 pkt
Przewaga 35 punktów Prevca nad Hoerlem jest trzecią największą w historii turnieju na półmetku. Większe zaliczki mieli jedynie Toralf Engan (1962/63 – 37,3 pkt) oraz Janne Ahonen (2004/05 – 35,9 pkt).
W klasyfikacji Pucharu Świata prowadzi Domen Prevc (1050 pkt), wyprzedzając Ryoyu Kobayashiego (736 pkt) i Philippa Raimunda (581 pkt). Kacper Tomasiak zajmuje 11. miejsce z dorobkiem 252 punktów.
W Pucharze Narodów liderami są Austriacy (2333 pkt) przed Słoweńcami (1993 pkt) i Japończykami (1819 pkt). Polska plasuje się na 6. pozycji (671 pkt).
Czas na Innsbruck
Teraz karawana Turnieju Czterech Skoczni przenosi się do Austrii. W sobotę zaplanowano treningi i kwalifikacje, natomiast w niedzielę rozegrany zostanie trzeci konkurs na skoczni Bergisel (HS128) w Innsbrucku, gdzie walka o końcowy triumf zapowiada się niezwykle interesująco.

