![]() |
| fot. Karolina Lipińska |
Drugie miejsce zajął Austriak Maximilian Ortner, natomiast na trzecim stopniu podium stanął reprezentant Japonii Naoki Nakamura. Konkurs przyniósł również sporo emocji kibicom z Polski, ponieważ dwóch naszych zawodników wywalczyło awans do serii finałowej.
Wyrównana walka po pierwszej serii
Po pierwszej rundzie na prowadzeniu znajdował się Maximilian Ortner. Austriak uzyskał 132 metry i objął prowadzenie z niewielką przewagą nad Gregor Deschwanden, który skoczył pół metra dalej, jednak otrzymał minimalnie niższe noty punktowe.
Trzecie miejsce zajmował Norweg Johann André Forfang po próbie na 128,5 metra. W czołowej szóstce znaleźli się również Japończyk Ren Nikaido, Fin Niko Kytosaho oraz Austriak Manuel Fettner.
W pierwszej dziesiątce po pierwszej serii uplasowali się także m.in. Naoki Nakamura, Ryoyu Kobayashi, Antti Aalto oraz Daniel Tschofenig.
Dwóch Polaków w finale
Do serii finałowej awansowało dwóch reprezentantów Polski. Najlepiej z biało-czerwonych zaprezentował się Kacper Tomasiak, który po skoku na 124,5 metra zajmował 15. miejsce. Tuż za nim, na 19. pozycji, plasował się Maciej Kot z identyczną odległością.
Niestety poza najlepszą trzydziestką znaleźli się pozostali Polacy. Aleksander Zniszczoł zakończył rywalizację na 32. miejscu, a Piotr Żyła uplasował się w czwartej dziesiątce stawki.
Deschwanden przypieczętował zwycięstwo
W drugiej serii emocje trwały niemal do ostatniego skoku. Ostatecznie najlepszy okazał się Gregor Deschwanden, który w decydującej próbie osiągnął 130,5 metra. Ten wynik pozwolił mu wyprzedzić prowadzącego po pierwszej serii Maximilian Ortner o 1,4 punktu.
Na podium utrzymał się również Naoki Nakamura, który w finale skoczył 129 metrów i awansował o kilka miejsc względem pierwszej serii. Tuż za nim znaleźli się Daniel Tschofenig, Ren Nikaido oraz Niko Kytosaho.
Najlepszy z Norwegów, Johann André Forfang, zakończył zawody na siódmym miejscu.
Spadek Polaków w drugiej rundzie
W finale Polacy nie utrzymali swoich pozycji z pierwszej serii. Kacper Tomasiak uzyskał 119 metrów i zakończył rywalizację na 22. miejscu. Z kolei Maciej Kot po skoku na 117,5 metra został sklasyfikowany na 25. pozycji.
Historyczny sukces Szwajcara
Triumf w Oslo był dla Gregor Deschwanden wyjątkowy także z innego powodu. Szwajcar odniósł pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata w wieku 35 lat i 15 dni, stając się najstarszym zawodnikiem w historii, który po raz pierwszy wygrał konkurs tego cyklu.
To także pierwsza wygrana reprezentanta Szwajcarii w zawodach Pucharu Świata od triumfu Simon Ammann w 2014 roku w fińskiej Ruka.
Kwalifikacje pod znakiem Prevca
Dzień wcześniej rozegrano kwalifikacje do konkursu w Oslo. Najlepszy wynik uzyskali ex aequo Domen Prevc oraz Stephan Embacher, którzy zdobyli po 130 punktów. Słoweniec skoczył 128 metrów, natomiast Austriak poleciał najdalej w całej serii – 134 metry.
Trzecie miejsce w kwalifikacjach zajął kolejny reprezentant Słowenii, Anže Lanišek, który osiągnął 128 metrów.
Wśród Polaków najlepiej zaprezentował się Maciej Kot, który skoczył 124 metry i zajął 15. miejsce. Awans do konkursu wywalczyli także: Kacper Tomasiak, Aleksander Zniszczoł oraz Piotr Żyła. Niestety poza czołową pięćdziesiątką znaleźli się Paweł Wąsek oraz Kamil Stoch, którzy nie zakwalifikowali się do sobotnich zawodów.
Prevc liderem Pucharu Świata
Liderem klasyfikacji generalnej Puchar Świata w skokach narciarskich pozostaje Domen Prevc, który zgromadził 1894 punkty. Na drugim miejscu znajduje się Ryoyu Kobayashi, a trzecią pozycję zajmuje Daniel Tschofenig.
Najwyżej z Polaków sklasyfikowany jest Kacper Tomasiak, który plasuje się w drugiej dziesiątce klasyfikacji generalnej.
Kolejne zmagania skoczków w Oslo zaplanowano na niedzielę. Najpierw o 9 odbędą się kwalifikacje, a o 16:10 zawodnicy ponownie staną do walki o punkty Pucharu Świata.

.jpg)